• Polski
  • Deutsch
  • Română
  • Slovenčina
  • Русский
  • Français
  • English

Baza wiedzy

Samochód z AdBlue – kupować czy nie?

AdBlue staje się coraz powszechniejszy. Większość obecnie produkowanych samochodów z silnikami diesla ma zamontowany system SCR, który wymaga stosowania tego płynu. W praktyce, jeśli chcecie kupić nowe auto z silnikiem wysokoprężnym, najprawdopodobniej nie unikniecie AdBlue.

Na początek wyjaśnijmy, o co chodzi. Samochody produkowane po 2014 roku na terenie Unii Europejskiej muszą spełniać normę emisji spalin EURO 6. Aby móc dostosować się do wyśrubowanych ilości tlenku azotu jakie pojazd może emitować, przemysł motoryzacyjny w autach z silnikami diesla zaczął stosować system SCR – Selektywnej Redukcji Katalitycznej. System ten, wykorzystując płyn AdBlue, w wyniku zachodzących procesów chemicznych, umożliwia redukcję tlenków azotu ze spalin aż o 90%. Sam AdBlue to wodny roztwór mocznika o ściśle określonym stężeniu (32,5%). Mocznik zawarty w płynie wchodzi w reakcję z tlenkami azotu, w wyniku czego zostają one rozłożone do azotu i pary wodnej.

Jak często trzeba uzupełniać AdBlue?

AdBlue tak, jak wszystkie pozostałe płyny eksploatacyjne, zużywa się, a co za tym idzie, wymaga uzupełnienia. Na szczęście nie ubywa wprost proporcjonalnie np. do oleju silnikowego – zakłada się, że zużycie AdBlue równe jest około 5% oleju. W praktyce pełen zbiornik tego płynu wystarcza na kilkanaście tysięcy kilometrów. Samochód przeważnie przypomina o końcówce AdBlue – zazwyczaj kontrolka zapala się wtedy, gdy płyn skończy się za około dwa tysiące przejechanych kilometrów. Jeżeli nie uzupełnicie AdBlue i dojdzie do całkowitego osuszenia zbiornika, auto przejdzie w tryb awaryjny.

Ile to kosztuje?

AdBlue nie jest drogi – kosztuje poniżej 10 zł za litr, a ostateczna kwota zależy od producenta i wielkości opakowania. Najbardziej opłaca się kupować go w jak największych butelkach, po 10 albo 30 litrów. Czasami na stacjach benzynowych można także tankować AdBlue prosto ze specjalnego dystrybutora.

Wady AdBlue

Płyn ma służyć zmniejszeniu zanieczyszczenia powietrza, ale niestety ma swoje wady. Po pierwsze, układ SCR zaczyna działać dopiero w temperaturze około 200 stopni Celsjusza, co za tym idzie, na krótkich przejazdach samochód emituje tyle samo tlenków azotu, ile auto bez tego systemu. Po drugie, AdBlue oddziałuje na karoserię, dlatego trzeba uważać przy jego nalewaniu. Po trzecie, płyn zamarza w -11 stopniach Celsjusza. W praktyce oznacza to, że AdBlue nie będzie podawany, dopóki się nie odmrozi, a nawet, jeśli to nastąpi, powinno się go wymienić na nowy, bo mocznik po zamrożeniu traci swoje właściwości. Po czwarte, SCR przestaje działać także w temperaturze powyżej 30 stopni Celsjusza, bo wtedy mocznik ulega rozpadowi. I po piąte, wymiana awaryjnego czujnika tlenku azotu w układzie jest kosztowna.

Można powiedzieć, że AdBlue ma sporo wad, ale ze względu na środowisko i obowiązujące normy emisji spalin, producenci zmuszeni są stosować tego typu rozwiązanie. Decyzja o tym, czy kupować auto z SCR-em należy wyłącznie do Was – pamiętajcie, że jeżeli zdecydujecie się na nowe auto z silnikiem wysokoprężnym, najprawdopodobniej dostaniecie także ten układ.

Volvo S40 II i V50 – najczęstsze usterki
Volvo S40 drugiej generacji pojawiło się na rynku w 2003 roku. Po niezbyt udanej pierwszej wersji wielu kierowców nie było przekonanych do S40, ale okazało się, że to naprawdę trwałe samochody. A co ma z tym wspólnego model V50? V50 jest niczym innym jak wersją kombi S40.
więcej
Program Toyota Plus – jak to działa?
Używane auta były, są i będą popularne – co do tego nie ma wątpliwości. Oprócz zakupu samochodu od poprzedniego właściciela, na giełdzie albo w komisie istnieje także możliwość nabycia pojazdu używanego z salonu z gwarancją. Na to pozwala m.in. program Toyota Plus. Jak dokładnie działa?
więcej
Jakie auta hybrydowe najchętniej kupują Polacy?
Według danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, w pierwszym kwartale 2019 w Polsce zarejestrowano o 22% więcej nowych samochodów hybrydowych niż w podobnym okresie w ubiegłym roku. To doskonale pokazuje, że auta z napędem hybrydowym zyskują coraz większą popularność.
więcej