• Polski
  • Deutsch
  • Română
  • Slovenčina
  • Русский
  • Français
  • English

Wyszukaj na stronie

Baza wiedzy

Zmienne fazy rozrządu – jak to działa?

Układ rozrządu w pojazdach dostarcza mieszankę paliwowo-powietrzną do cylindra i odpowiada za odprowadzenie spalin do kanałów wylotowych. W nowoczesnych jednostkach stosuje się tak zwane zmienne fazy rozrządu. Co to takiego i jak to działa? Jakie są wady tego rozwiązania?

Na początek trochę historii. Zmienne fazy rozrządu (Variable Valve Timing) próbowano zastosować w samolotach, później w silnikach okrętowych, zaś pierwszy patent w samochodach wprowadziło Porsche w 1959 r. Ostatecznie jednak skończyło się wyłącznie na prototypie. Właściwy system wykorzystał koncern Fiata w 1960 r., kolejny typ powstał w 1970, a w 1980 r. zamontowano go w pierwszym seryjnym modelu – Alfie Romeo Spider. Później tym tropem podążyły inne marki, tworząc własne rozwiązania – Honda ze swoim VTEC-em, Nissan z NVCS i Porsche. Dziś prawie każdy producent ma swoją wersję zmiennych faz rozrządu, m.in.: Subaru (AVCS, AVLS), Nissan (CVTCS, VVL), Mazda (S-VT), Mitsubishi (MIVEC), BMW (VANOS), Toyota (VVTL-i) czy Hyundai (VTVT).

Rodzaje rozrządu

We współczesnych samochodach stosuje się trzy podstawowe rodzaje rozrządu. Pierwszy z nich to OHV (skrót od angielskiego Overhead Valve) – górnozaworowy popychaczowy. Drugi nazywany OHC (Overhead Camshaft) – górnozaworowy z jednym wałkiem w głowicy. A trzeci to DOHC (Double Overhead Camsshaft) – górnozaworowy z podwójnym wałkiem w głowicy. Czasami dodatkowo wprowadza się układ regulujący czas otwarcia zaworów dolotowych, czyli właśnie tak zwane zmienne fazy rozrządu.

Zmienne fazy rozrządu – działanie

W przypadku jednostek bez zmiennych faz, zawory otwierają się i zamykają w określonym cyklu. Co ważne, ten cykl powtarza się przez cały czas z taką samą częstotliwością – nic się nie zmienia. A jak działają zmienne fazy? Mechanizm sterujący, który załącza się w zależności od ciśnienia oleju, reguluje moment otwarcia i zamknięcia zaworów w zależności od tego, na ile silnik jest obciążony oraz jaką ma prędkość obrotową. Mówiąc wprost, kieruje czasem napełniania i opróżniania cylindrów. Jeśli prędkość obrotowa jednostki jest niska, zawór otwiera się później i zamyka wcześniej niż w sytuacji, gdy wspomniana prędkość osiąga większą wartość. W efekcie otrzymuje się płaską krzywą momentu obrotowego – brzmi skomplikowanie, ale pozwala uzyskać lepszą elastyczność jednostki i obniżyć spalanie.

Oczywiście każdy producent ma nieco inny sposób sterowania mechanizmem. Honda, Mitsubishi i Nissan umieszczają na wałku dwa zestawy krzywek kierujących zaworami, które przełączają się, gdy jednostka przekroczy 4500 obrotów na minutę. W Toyocie, Fordzie, Alfie Romeo i BMW zamiast samych krzywek stosuje się hydrauliczny popychacz fazowy ustawiający kąt pochylenia wałka z krzywkami.

Zastosowanie zmiennych faz rozrządu

Po co w ogóle stosować zmienne fazy rozrządu? Głównym celem stosowania takiego mechanizmu jest optymalizacja parametrów spalania mieszanki paliwowo-powietrznej. Po co? Aby uzyskać lepszą dynamikę i mniejsze zużycie paliwa. Za duży plus tego rozwiązania uznaje się skuteczniejsze napełnianie cylindrów w porównaniu do wersji bez zmiennych faz.

A wady?

A jakie są wady? Przede wszystkim samochody z tym mechanizmem są droższe od swoich tradycyjnych odpowiedników. Po drugie, objawy awarii są uciążliwe – jednostka hałasuje zanim się rozgrzeje, może pracować niestabilnie na biegu jałowym, sprawiać problemy przy odpalaniu albo tracić moc. A po trzecie, jeśli system przestanie działać, jego naprawa będzie bardzo kosztowna, bo całość jest skomplikowana i nie każdy mechanik potrafi sobie z tym poradzić. Przeważnie trzeba zainwestować w profesjonalny serwis, co również podnosi cenę.

Rada: jeżeli szukacie samochodu wyłącznie do jeżdżenia po mieście, nie ma co inwestować w pojazdy ze zmiennymi fazami rozrządu – koszty ewentualnych napraw mogą się okazać nieadekwatne w stosunku do różnicy w dynamice i zużyciu paliwa, bo te w tym wypadku będą niewielkie.

Oleje Long Life – fakty i mity
Oleje Long Life to odpowiedź na potrzeby kierowców, którzy pokonują rocznie 30 tys. km i więcej. Dlaczego? Klasyczne oleje powinno się wymieniać co 10 do 15 tys. km. Gdy przejeżdża się wielokrotność tych wartości, łatwo policzyć, ile razy należy się zgłosić do serwisu i zapłacić za wymianę płynu. W przypadku Long Life’ów mówi się, że wystarczy wlanie nowego raz na 30 tys. km. Jak to wygląda w praktyce?
więcej
Światła samochodowe – LED-y czy ksenony?
Kierowcy kupujący nowe samochody zazwyczaj mają wybór – mogą się zdecydować albo na tradycyjne reflektory, albo przeważnie za dopłatą na LED-y. Niektórzy producenci oferują również ksenony. Jak działają i czym różnią się te światła? Które będą lepsze?
więcej
Jak poradzić sobie z najczęstszymi usterkami w sezonie jesień/zima?
Sezon jesienno-zimowy rządzi się swoimi prawami – niskie temperatury i zwiększona wilgotność powietrza często doskwierają kierowcom, bo powodują różne usterki w samochodach. O jakich problemach mowa? Czy można ich uniknąć? A jeżeli już wystąpią, jak sobie z nimi szybko poradzić?
więcej